Samochodem przez Anglię

Opublikowano December 9, 2008, godz. 12:00 przez admin

Prawo jazdy w Anglii
W Anglii możliwość ubiegania się o prawo jazdy zyskujemy kończąc 17 lat. Tak jak u nas egzamin jest dwuetapowy. W pierwszym bada się naszą znajomość przepisów (w tym test na percepcję), w drugim umiejętność jazdy w praktyce. Na Wyspach istnieje możliwość otrzymania (ważnego do momentu całkowitego zdania egzaminów) tymczasowego pozwolenia na prowadzenie pojazdów lecz w takim wypadku trzeba umieścić czerwoną literę „L” na białym tle. W czasie jazdy musi takiemu kierowcy towarzyszyć osoba bardziej doświadczona, mająca co najmniej 21 lat i legitymująca się prawem jazdy od co najmniej 3 lat. Dokument taki można otrzymać już miesiąc po wypełnieniu odpowiednich wniosków, które dostępne są w każdym urzędzie pocztowym. Aby go otrzymać nie trzeba zaliczać żadnego egzaminu- na nie czas przyjdzie w czasie późniejszym, gdyż po jego otrzymaniu mamy 2 lata na zaliczenie testu teoretycznego. Składa się on z dwóch części: testu wielokrotnego wyboru (z czego należy mieć 30 z 35 odpowiedzi poprawnych) oraz z testu na percepcję, gdzie bada się refleks, umiejętność obserwacji, ocenę odległości, czy zdolność przewidywania sytuacji. Po pokonaniu teorii czas na jazdę po mieście. Egzamin praktyczny wygląda podobnie jak u nas. Egzaminator przerwie jazdę, gdy zanotuje poważne wykroczenie, niebezpieczną jazdę lub więcej niż 15 drobnych pomyłek. Przed wyjazdem ośrodka ruchu, egzaminator zada nam dwa pytania techniczne np. o stan poziomu oleju. Gdy udzielimy złej odpowiedzi, wówczas traktuje się ją, jako jedną z drobnych pomyłek. Egzaminator może także (ale nie musi, co jest zmorą adeptów kierownicy w Polsce) poprosić nas o wykonanie jakiegoś manewru na placu. Za egzamin zapłacimy około 20-30 GBP. Po jego zdaniu prawo jazdy otrzymujemy na nasz adres pocztą, nie trzeba więc tracić czasu na wędrówki do Wydziału Komunikacji jak w Polsce.

Czy polskie prawo jazdy jest ważne także w Anglii?
Oczywiście, że tak. Gdy jednak będziemy chcieli się wybrać na Wyspy ze starym dokumentem w formie książeczki, to pozostańmy w Polsce, bo ten dokument w Anglii nie będzie uznawany. Nie jest problemem także zamiana polskiego prawa jazdy na angielskie. Wystarczy złożyć jedynie dokument (D1) dostępny na każdej poczcie i po 2 tygodniach otrzymamy brytyjskie. Taki zabieg uszczupli naszą kieszeń o około 40 funtów. Możemy go jednak dokonać jeśli przebywamy w Anglii pół roku, do tego czasu trzeba jeździć na polskim prawie jazdy. Choć zmiana sama w sobie nie jest konieczna, chyba, że kończy się termin ważności rodzimego pozwolenia na prowadzenie samochodu.

Jak różnią się przepisy ruchu drogowego w Anglii od tych obowiązujących w Polsce?
Pierwszą rzeczą, o której trzeba wiedzieć przed wyjazdem do Anglii jest obowiązujący tam lewostronny ruch drogowy. Pierwszeństwo mają więc pojazdy nadjeżdżające z lewej strony. Wyprzedza się skrajnym pasem zewnętrznym, czyli z prawej strony i zabronione jest wyprzedzanie lewym pasem. Przy rondach (jeśli znaki nie wskazują inaczej) należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony. Na większości skrzyżowań znajdują się znaki informujące o pierwszeństwie przejazdu. Na drodze drugorzędnej stoi najczęściej stop lub znak określający pierwszeństwo przejazdu. Musimy też powściągnąć nasze nerwy, gdyż od 23.30 do 7.00 nie wolno na terenie zabudowanym używać klaksonów. Dopuszczalne stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi 0,35 promila. Podczas jazdy nie wolno korzystać z telefonów komórkowych. Obowiązkowo należy zapinać pasy bezpieczeństwa na przednim i tylnym fotelu. Dzieci do lat 14 należy przewozić w fotelikach. Na terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 mil na godzinę (mph), na drogach jednojezdniowych, poza obszarem zabudowanym - 60mph, a na autostradach 70mph.

Czy łatwo w Anglii o dokonanie przeglądu technicznego?
Nie ma z tym najmniejszego problemu. Nie trzeba nigdzie szukać odpowiednich stacji diagnostycznych, gdyż przeglądu można dokonać niemal w każdym serwisie samochodowym posiadającym specjalną autoryzację Ministerstwa Transportu. Badania te na Wyspach nazywane są MOT. Podobnie jak u nas dokonuje się je rokrocznie sprawdzając zdolność i bezpieczeństwo poruszania się pojazdu po drogach. Sprawdza się praktycznie to co w Polsce, przy czym szczególną uwagę zwraca się na możliwość przekroczenia dopuszczalnej emisji spalin do atmosfery. Auta starsze niż 3- letnie i nie posiadające odpowiedniego certyfikatu dojechać tylko do serwisu celem dokonania przeglądu. Zatem gdy będziemy chcieli zakupić auto trzeba koniecznie sprawdzić do kiedy ma ono ważny przegląd. Gdy sprzedający nam nie przedstawi certyfikatu o ważnym przeglądzie, z transakcji lepiej zrezygnujmy.

Czy na Wyspach występuje obowiązkowe ubezpieczenie drogowe?
Tak jest. Obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne od odpowiedzialności cywilnej, zwane third party personal injury insurance obowiązuje na Wyspach już od 1930 roku. Jeśli go nie wykupiliśmy dopuszczamy się wykroczenia i narażamy na mandat. Jeśli nie okażemy policjantowi ważnej legitymacji ubezpieczeniowej musimy to zrobić na komisariacie w odstępie 10 dni od dnia kontroli drogowej. Konkludując Anglia jest przyjaznym krajem dla kierowców. Łatwo można otrzymać tymczasowe prawo jazdy, egzaminy nie są też tak straszne jak w Polsce, nikomu nie śni się nawet korupcja podczas ich przeprowadzania. Najtrudniejsza rzeczą jest umiejętność przystosowania się do lewostronnego ruchu, gdy opanujemy wszelkie zawiłości z tym związane, to możemy sobie wzajemnie życzyć szerokiej drogi.

Kategorie: Wyjazd do Anglii |

Brak odpowiedzi na “Samochodem przez Anglię”

Komentarze


« Co nas może zdziwić w Anglii, czyli angielskie zwyczaje | Zdrowie - ile cię trzeba cenić…w Anglii »