Co nas może zdziwić w Anglii, czyli angielskie zwyczaje

Opublikowano December 9, 2008, godz. 11:39 przez admin

Angielski ruch drogowy
Podczas pierwszego pobytu w Anglii wiele rzeczy może nam się wydać niezrozumiałych. Zdziwienie może budzić już pierwszy kontakt z angielską ziemią. Przy wyjeździe z tunelu, lub promu musimy natychmiast przestawić się na lewostronny ruch. A że w Dover od razu natrafiamy na rondo, więc należy bardzo uważać, aby siła przyzwyczajenia nie wzięła góry i nie pojechać pod prąd. A zatem na rondach, które spotykać będziemy dosyć często należy jeździć według wskazówek zegara. W związku z tym auta mają kierownicę z prawej strony. Zatem nie zdziwmy się, gdy ujrzymy dziecku na siedzeniu pasażera, które w kontynentalnej Europie zajmuje kierowca. Tylko na angielskich drogach ujrzymy piętrowe czerwone autobusy i jednakowe czarne taksówki z podwyższonym dachem. Obyczaj głosi, ze taksówki są specjalnie tak wysokie, aby mógł się do niego zmieścić pasażer w cylindrze.

Angielskie osobliwości

Gdy chcemy się umyć w umywalce może nas spotkać niespodzianka. Otóż zamiast jednego kranu ujrzymy dwa. Z jednego leci woda ciepła, z drugiego zaś zimna. Stwarza to niemały problem, gdyż nie sposób ustawić letniej. Mamy więc do wyboru, albo odkręcić oba i przestawiać ręce, bądź twarz to z jednego, to z drugiego, bądź myć się we wrzątku, lub w lodowatej wodzie…Gdy już będziemy umyci i zechcemy np. wysuszyć włosy spotka nas kolejna niespodzianka. Kontakty do prądu w Anglii posiadają trzy dziurki. A zatem wszelkiego rodzaju sprzęt elektryczny przywieziony z kraju wymaga zmian wtyczki. Gdy podejmiemy pracę i będziemy musieli coś zapisywać ważne jest, aby cyfrę 7 zapisywać bez krzyżyka. W Polsce pisuje się 7 przekreśloną, Anglicy natomiast nie będą wiedzieli o co chodzi. Polacy lubią zabawę, niestety w angielskich klubach i pubach można się bawić jedynie do północy. O 23 na dźwięk dzwonka zamawia się ostatnią kolejkę, by o północy opuścić miejsce zabawy. Zatem zbyt długie zasiedzenie się w pubie nam nie grozi… Podobne historię można mnożyć.

Angielska kuchnia, czyli co można zjeść bez obrzydzenia

Wszyscy wiedzą, że od angielskich dań należy trzymać się jak najdalej. Owszem zapewne znajda się smakosze angielskich potraw, ale nie da się ukryć, ze będą zdecydowanie w mniejszości. Na Wyspach można znaleźć dania z rozmaitych krajów i miejscowości, smaczne i mniej smaczne, ale trafić restaurację albo nawet dom, gdzie można smacznie zjeść “po angielsku” jest zadaniem trudnym do realizacji. Słodycze, chleb, gotowe produkty i inne artykuły żywnościowe z trudem przechodzą przez przełyk obcokrajowca. Metody na to są dwie: albo znajdziemy w okolicy jakiś polski sklep, gdzie można się zaopatrzyć w nasze narodowe potrawy, albo kupić wszystkie niezbędne składniki planowanego dania i przyrządzić je sobie samemu. Nie ma natomiast sensu kupować sobie jedzenia w supermarketach, bo poza niską ceną nie mają one żadnych walorów, najczęściej pozbawione są nawet smaku.

Moje angielskie wesele, czyli jak się bawić

Jeśli zostajemy zaproszeni na angielski ślub i wesele musimy się liczyć z tym, że uroczystości będą przebiegać zupełnie inaczej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nie zdziwmy się zatem, gdy sakramentu udzielać będzie nowożeńcom kobieta, gdyż w kościele anglikańskim dopuszczalne jest kapłaństwo kobiet. Nie można tez robić zdjęć, ani filmować uroczystości, gdyż licencja na to jest bardzo droga. Przyjęcie zwykle jest kameralne, obliczone na około 50 gości. Stoły są okrągłe, najczęściej kilkuosobowe, z imiennymi wizytówkami przy każdym miejscu i zaznaczonym menu. Posiłki należą do rzadkości, oprócz obiadu, deseru i kolacji goście nic więcej nie dostaną, zresztą jedzenie stanowi tylko dodatek do uroczystości. Podobnie jest z alkoholem. Jeżeli planujemy, że na angielskim weselu będziemy mogli nieco zaszaleć, to jesteśmy w błędzie. Lampka szampana, jedna bądź dwie lampki wina i to wszystko, co oferuje nam personel wesela. Jeśli mamy ochotę na coś więcej, to oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie. Trzeba jednak iść do baru i za trunki zapłacić z własnej kieszeni. Na polskich weselach o północy dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa, tymczasem w Anglii po ostatnim gościu nie ma już śladu. Tak, tak do godziny 24 wesele się kończy, a my wracamy do domu.

Kategorie: Wyjazd do Anglii |

Brak odpowiedzi na “Co nas może zdziwić w Anglii, czyli angielskie zwyczaje”

Komentarze


« Zaszłam w ciążę w Anglii!!! Zostać i urodzić na Wyspach, czy wracać? | Samochodem przez Anglię »