Wykorzystywanie w pracy na emigracji

Opublikowano January 5, 2009, godz. 21:54 przez admin

Pracuje w hotelu jako pokojowka i szlag mnie trafia co tam sie dzieje.dziewczyny
koncza prace o 20,21czasem nawet o 22 podczas gdy powinne skonczyc 16,17.i nikt
im za nadgodziny nie placi!pracuja do tej pory nie dlatego ze sa zbyt wolne czy
nie nadaja sie do tego typu pracy poprostu wymagania w sprzataniu sa takie ze
nadgonic nie mozna.w 4ro gwiazdkowym hotelu w centum londynu brakuje poszewek na
poduszki,pokrowcow na posciel a nawet recznikow musza latac po innych pietrach

by cos znalezc lub skubnac kumpeli z wozka wszystko rozchodzi sie o czas.nie ma
rekawiczek gumowych dziewczyny od plynow maja popekana do krwi skore
houskeeperzy poganiaja i czepiaja sie do centeczki ktora sie zostawilo na np
szkle od prysznica.na sylwestra menagerowie ostrzegli nas na meetingu ze jesli
ktos nie przyjdzie w tych dniach do pracy to zostanie z niej zwolniony
dyscyplinarnie.bylysmy i pracowalysmy w swieta i w sylwestra.dzis czyli 5
stycznia jest mniej pracy przychodzimy to mowia ze dzis mamy off bo nie ma duzo
roboty jutro tez zebysmy nie przychodzily niektorym dziewczynom powiedzieli ze
jak bedzie potrzeba to sie z nimi skontaktuja.czyli tak jesli im trzeba to nawet
w nowy rok masz byc w robocie ale jesli nam kasa potrzebna to mamy siedziec w
domu i do tego o tym informuja nas jak juz zajdziemy do pracy mimo tego ze maja
nasze nr telefonow lub chociazby mogliby nas poinformować dzien wczesniej.to
jest tylko kilka namiastek co sie dzieje w hotelu chcialam tylko dac namiastke
tego o co chce zapytac a mianowicie o to gdzie nasza niemala grupa
wykorzystywanych na emigracji dziewczyn za 5,73 moze sie udac o pomoc w tej
sprawie.mdzieki z gory.szkoda mi placzacych naszych
rodaczek i nie tylko…pozdrawiam hejka

Kategorie: Poradnik Pracownika |

2 Odpowiedzi na “Wykorzystywanie w pracy na emigracji”

  1. J. :
    January 18th, 2009 at 11:26 pm

    Witam, przed chwilą przeczytałam twoje żale. nie martw się czy londyn czy nie reszta część Anglii jest wszędzie tak samo. mam 20 lat od prawie dwóch lat pracuję w hotelu w west midlands, jestem housekeeper`em. moja praca wyglada prawie tak samo oprocz tego ze konczymy czasami o 4 rownież mamy pełno nagodzin za co nikt nam nie płaci. menager przed świętami oświadczył nam że w styczniu kiedy wszystko uciśchnie będziemy mogli nasze nadgodziny zamienić na dni wolne, a teraz co…. dwa dni temu spotkał się z nami regionalny menager hotelu wręczając nam list z trzema opcjami (poniewaz nie mamy nic teraz do roboty) mamy do wyboru zmienić umowę na part-time, lub zmienić umowę gdzie 20 godzin będziemy pracować na housekeepingu 20 godzin na barze lub restauracji a 3 nasza opcja jest taka ze mozemy sobie powiedziec “good bye”. potrzebuję pomocy bo nie wiem czy jest to legalne. jestem wykonczona psychicznie i fizycznie moje rece podobnie pewnie jak i twoje sa tragiczne żadne najlepsze i najdroższe kremy nie pomagają i co robić. pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. Agata :
    February 5th, 2009 at 9:43 pm

    Musze wam napisac ze u nas jest taki sam problem,ale jeszcze gorsze w tym wszystkim jest to ze moimi szefami sa polki,ktore dochrapaly sie posad hauskeeperki i jada po polkach,wykorzystuja,zanizaja godziny byle tylko sie wykazac w firmie.Przychodza nowe dziewczyny,ktore maja 1 dzien treningu za ktory nie maja pieniedzy i hauskeeprka sobie wybiera z kastingu osobe,ktora jej odpowiada.Po 3 dniach kieratu rzuca robote,bo ciezko,bo wymagania ponad sile.Oczywiscie przychodza tylko polki,bo angielka rezygnowala zaraz po treningu.Praca w hotelu to koszmar,rozumiem was.

Komentarze


« Napaść na stacji metra w UK | Wypowiedzenie najmu domu w Anglii »